Związki bez przyszłości
Każdy z nas marzy o czymś stałym i stabilnym. Marzenia o związku pełnym miłości i zrozumienia. Wsparciu, zaangazowania, wyrozumiałości drugiej osoby. O stworzeniu rodziny czegoś tak trwałego, że nic ani nikt nie będzie w stanie tego zburzyć. Ale co w momencie gdy po paru latach udanego związku, w momencie gdy rodzina się powiększa zaczyna się wszystko sypac. Kiedy nagle całe dotychczasowe uczucie umiera a wizja samotności w związku tak przytłacza, że nie widzimy żadnego światełka w tunelu. Czy warto w takim związku trwać tylko ze względu na dziecku? Próbować wzbudzić to uczucie w partnerze na nowo? Czy raczej starać się pogodzić z obecną sytuacja.? To pytanie strasznie trudne zwłaszcza, że dotyka mnie samej . Przecież nie mogę zmusić kogoś do miłosci, a raczej nawet nie powinnam. I co dalej? Udawać, że wszystko jest w porządku? Przecież tak się nie da. Może gdyby mi nie zależała na moim partnerze byłoby mi łatwiej . Niestety u mnie się nic w tej kwestii nie zmieniło. A wiecie to jest w...